sobota, 13 lutego 2016

14 luty.

Czyli długo oczekiwane walentynki.
W galeriach pełno serduszek, w reklamach nagłówki ,,Nie zapomnij o swojej Walentynce''.
Wszędzie różowo i czerwono albo dla odmiany czerwono i różowo.
Wszyscy szaleją... Czy naprawdę uczucia trzeba okazywać tylko w walentynki?
Moim zdaniem powinno się starać o drugą osobę codziennie a nie tylko jeden dzień w roku.
To tak jak z jedzeniem, je się codziennie a nie tylko raz w roku. Uczucie trzeba pielęgnować - nie można obrać taktyki, że w walentynki się wykażę. W walentynki tak zwana ,,Twoja Walentynka'' może już wzdychać do kogoś innego. Dlaczego moim zdaniem: 14 luty, zwykły dzień.

A co ja robię w upragnione przez większość dziewczyn walentynki?
WALE W TYNKI! ;D

Pozdrawiam,
Agnesowa ; )

wtorek, 9 lutego 2016

Nie tak miało być.

Dzisiaj będzie bardziej melancholijnie.
Zdecydowanie ten tydzień nie zaczął się zbyt dobrze. Z całego serca mogę powiedzieć, że póki co jest to najgorszy tydzień w tym roku, który się ciągnie w nieskończoność.
Z dnia na dzień coraz więcej informacji które powodują, że na mojej twarzy towarzyszy smutek.
Staram się optymistycznie podchodzić do życia, oraz  do przeciwności losu z którymi muszę się zmagać. Niestety nieraz się nie da, są chwile w których jedynie wypłakanie się w poduszkę sprawia mi ulgę.
Dlatego też warto dążyć do celów które sobie sami wyznaczyliśmy. Spełniajmy swoje marzenia, ostatecznie zostaną nam tylko wspomnienia. To jest jedyna rzecz której nikt nam nie może odebrać.
Życie i tak pisze swój scenariusz, więc dlaczego nie mamy robić tego co sprawia nam przyjemność?
Oglądając zdjęcia na których jest cała rodzina zaczynam się zastanawiać gdzie zniknęły te uśmiechy? W ogóle gdzie są nowe zdjęcia? Otóż to, jesteśmy tak zajęci pracą i obowiązkami, że zapominamy o sobie, o swoich marzeniach, celach, o rodzinie. Czy to wszystko jest tego warte? Czy naprawdę zapominamy o najważniejszy wartościach w życiu?


Dziś mało optymistyczna,
Agnesowa

środa, 3 lutego 2016

Francja? Hiszpania? A może Turcja?

Czyli.. Moje wymarzone wakacje. ;)
  
   Jest dopiero luty i to początek a  ja już się zastanawiam co w niedalekiej przyszłości chciałabym zobaczyć i zwiedzić. Niewątpliwie podróże są dla mnie czymś niesamowitym. Uwielbiam to robić!
Kocham zwiedzać, zaglądać w zakątki świata których jeszcze nie widziałam. Towarzyszą mi z tym uczucia jakich nie da się opisać w paru zdaniach. Jestem szczęśliwa mogąc cieszyć oko niesamowitymi widokami, a jeszcze bardziej gdy mogę to sfotografować. W tym roku najprawdopodobniej wybiorę się w góry, jeszcze nie wiem gdzie ale to kwestia do uzgodnienia. Być może uda mi się zrobić jakiś wypad nad morze, chociaż na jakieś 2/3 noce z bliższymi znajomymi. No ale zobaczmy jak to wyjdzie. Niestety, albo stety od dłuższego czasu marzą mi się wakacje za granicą. A mianowicie jakieś ciepłe kraje, nie mam co do tego wymagać typu: Hiszpania i nic innego nie wchodzi w grę. Jestem z tych ludzi którzy w takich sprawach idą na kompromis.                    

   Mam jednak jedno marzenie, może nie uda mi się go spełnić w tym roku czy za rok, ale może za dwa nawet trzy. LAZUROWE WYBRZEŻE - są to widoki które mnie urzekają, sam ich widok na zdjęciach zapiera mi dech w piersiach.


Czy to nie są cudowne widoki? *.* 
Ale się rozmarzyłam, aż mi się błogo zrobiła. Czas wracać do szarej rzeczywistości. Chociaż.. Nie aż tak szarej - jedno z moich postanowień noworocznych - pozytywne nastawienie do życia. ;)
A Wam co się marzy? Może macie już jakieś plany? ;)
Agnesowa ;)